Jabłkowe róże….

Zainspirowana fotografią ciasta, postanowiłam domyślić się jak zrobić coś podobnego…. Pierwsza próba się nie powiodła. Jabłkowe róże nie chciały się zwijać tylko łamać i wyszły kanciasto. Poszukała i znalazłam sposób. Zmieniłam jak zwykle po swojemu, ale za drugim razem wyszło…. Zaczynamy od ciasta, ja korzystam z przepisu Magdy Gessler, który znam już od wielu lat – taka zalewajka do owoców. Na dużą formę do pieczenia przepis jest taki: 10 łyżek mąki, 10 łyżek cukru, 10 łyżek oleju (najlepiej słonecznikowego) i 6 jajek, można dodać łyżeczkę proszku do pieczenia. Wszystko mieszamy i normalnie zalewamy dowolne owoce, jednak tym razem wylałam ciasto do formy wyłożonej papierem. Teraz potrzebujemy dużo jabłek około 10 sztuk. Przecinamy na pół, wykrawamy środek i tniemy na paski półksiężyców. Takie jabłka nie da się zwijać (już to wiem). Znalazłam gdzieś ,że można paski gotować przez ok. 2 min i odsączyć z wody. Ja jednak wkładałam po jednym pokrojonym jabłku do mikrofalówki w misce na minutę. Podmuchałam co by się nie poparzyć i około 5 sztuk układałam jeden za drugim, lekko nachodząc na siebie i potem zwijałam w różyczkę, no i układałam w wylane do formy ciasto. Pochłania to troszkę czasu, jednak efekt jest tego wart. Tym razem starałam się dla męża na urodzinowe party i opłaciło się, bo goście docenili różyczkową robotę (szczególnie ,że wyszło i ładnie, i smacznie;) ) Jeśli, więc macie kilka jabłek i czas… to do piekarnika marsz….. Smacznego….

Leave a Reply

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress